Magdalena Szyszkowska – papier ręcznie czerpany(unikatowy papier artystyczny

Termin ekspozycji: 10 – 22 maja 2013r,

magdalena szyszkowska

Urodzona w 1972r. w Lublinie. Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Piotra Michałowskiego w Lublinie. Dyplom z grafiki warsztatowej w 1997r. na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie pod kierunkiem prof. Stanisława Góreckiego. W 2011r. ukończyła studia podyplomowe na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie. Dyplom pod kierunkiem prof. Teresy Kotkowskiej-Rzepeckiej, aneks do dyplomu- artystyczny papier unikatowy, pod kierunkiem adj. Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej.

Obecnie pracuje jako asystent w Zakładzie Grafiki Warsztatowej i Eksperymentalnej Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, w Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Zajmuje się rysunkiem, malarstwem oraz eksperymentalnymi technikami związanymi z papierem ręcznie czerpanym (papier unikatowy).

Tematem jej wystawy będą obrazy i obiekty wykonane z papieru ręcznie czerpanego (unikatowy papier artystyczny).

 

„SZTUKA WŁÓKNA ROŚLINNEGO”

Roślina – krucha, delikatna, jednocześnie stawiająca opór żywiołom, wytrwała. Jej włóknista struktura tkanek zadziwia swymi walorami, ale w procesie obróbki stawia opór, wymaga cierpliwości i pokory. Włókna roślinne dają nieograniczone możliwości ich kreacji, można je kształtować nadając pracom rozmaite formy. Posługując się tą samą, starą, od wieków nie zmienioną techniką przeistaczamy roślinę w ręcznie czerpany papier. Poprzez kolejne nawarstwiania, nakładania, proces barwienia, odbarwiania, a także wykorzystując naturalną kolorystykę pulpy roślinnej kreujemy własną wizję artystyczną. Wykorzystując różnorodność struktury materii roślinnej (agawa, bambus, trzcina, bananowiec, słoma) jej chropowatość, szorstkość, łamliwość, zwartość i miękkość nadaję tej kruchej materii własny wymiar artystyczny. Tworzenie dzieł z papieru ręcznie czerpanego niesie ze sobą pewien pierwiastek tajemniczości i zaskoczenia, ponieważ nigdy do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć efektu końcowego. Dzięki temu zbliżamy się do natury. która przecież nie zawsze jest przewidywalna.

Magdalena Szyszkowska